Blogowa przeprowadzka

Dynamiczny rozwój mojej firmy Iterators, o której pisałem jakiś czas temu wymusił na mnie bardziej pieczołowite dbanie o swój wizerunek, modnie mówiąc personal brand. Z tego też powodu, aby dotrzeć do większej liczby czytelników, blog będzie wkrótce znajdował się pod nowym adresem http://luksow.com i co prawdopodobnie ważniejsze – będzie prowadzony w całości po angielsku. Mam nadzieję, że przez te 6 lat blogowania moi czytelnicy zdążyli się już nauczyć „uniwersalnego języka informatyki”. Jeśli nie, to cóż…zostały na to jeszcze dwa – trzy tygodnie :)

Instrukcja migracji

Migracja do nowego adresu będzie dla czytelników całkowicie bezbolesna – nie musicie nic robić.

Adres http://lukaszsowa.pl będzie przekierowywał na http://luksow.com, RSS będzie dalej działał, bo używam FeedBurnera, stary blog i posty będą dostępne pod http://archiwum.lukaszsowa.pl, natomiast wszystkie istniejące linki do postów będą dalej działały jak powinny.

Treść

Treść nowego bloga mam nadzieję będzie znacznie ciekawsza od moich ostatnich wypocin, które zapewne zanudziły nawet „najbardziej zagorzałych fanów”. Będzie (prawie?) tylko technicznie i biznesowo. Jednym słowem – soczyście.

A więc – do usłyszenia już wkrótce na nowym-starym blogu!

PS. W komentarzach wpisujcie miasta!

2 przemyślenia nt. „Blogowa przeprowadzka”

  1. Szkoda, mimo że nie mam problemów z angielskim, zawsze jest przyjemnie czytać w rodzimym języku :smile: . Jeżeli chodzi o jakość treści i sposób w jaki je przekazywałeś, moim zdaniem był jednym z najlepszych blogów w Polsce. Mam nadzieje, że nie zamieni się w biznesowo-marketingową papkę robioną pod twoją firmę :???:

    1. Dzięki za miłe słowa :). Jakość postaram się zachować. Nadal będzie technicznie, bo to lubię, na tym się znam. Nie wykluczam postów o firmie, ale chciałbym, aby posłużyły one komuś, kto np. rozważa postąpienie podobnie do mnie albo zastanawia się jak jakiś konkretny problem rozwiązać. Nie będę walczył o SEO dla Iteratorów :). Będzie też mniej postów „lajfstajlowych”, a więcej mięsa. Co do stylu, to pewnie (nie)stety się zmieni, bo inny język powoduje inne wyrażanie myśli.

      Fajnie było przekazywać wiedzę po polsku. Bardzo cenię grupę wiernych czytelników, ale nie było ich tak dużo jakbym tego chciał. Wrzucenie „średniego kontentu” na byle jaki zagraniczny serwis wygenerował kiedyś tyle ruchu, co moje najlepsze posty po Polsku… a chciałbym docierać do jak najszerszego grona odbiorców. Stąd ta decyzja.

Możliwość komentowania jest wyłączona.